lo.trzebinia@gmail.com

32 612 22 01

Facebook

Do pobrania

Ważne terminy

Kontakt

Gazetka What's up nr 6

Zapraszamy do ostatniego, w tym roku szkolnym, wydania szkolnej gazetki What's up.

What's up nr 6

Gazetka What's up

What's up nr 5

What's up nr 4 maj/czerwiec

What's up nr 4

What's up? Wydanie specjalne

What's up - wydanie specjalne

What's up? luty - marzec

What's up nr 3

Nowe wydanie gazetki What's up

What's up- listopad- grudzien.pdf (733.2 KiB)

What's up? - wydanie wrzesień - październik

What's up wrzesien-pazdziernik.pdf (806.4 KiB)

What's up? Marzec - kwiecień

gazetka_marzec_kwiecien_2015.pdf (1.4 MiB)

What's up? Styczeń - luty

gazetka styczen - luty.pdf (648.9 KiB)

What's up? Grudzień 2014

gazetka grudzien 2014.pdf (745.0 KiB)

What's up? - czerwiec 2014

gazetka czerwiec_2014.pdf (1.0 MiB)

What's up? - kwiecień 2014

gazetka kwiecien_2014.pdf (461.7 KiB)

Gazetka What's up? - marzec 2014

gazetka What's up marzec.pdf (638.2 KiB)

GAZETKA styczeń - luty 2014

gazetka styczen - luty.pdf (648.9 KiB)

GAZETKA grudzień 2013

gazetka grudzien.pdf (741.5 KiB)

GAZETKA listopad 2013

gazetka listopad 1.pdf (557.6 KiB)

“Emigrate or not to emigrate?”

 

Emigrate or not to emigrate?” That is the question. / Emigrować czy nie emigrować - oto jest pytanie.

       Southampton - miasto portowe na południu Anglii liczące 240 mieszkańców. Stądw swoja ostatnia podróż wyruszył „Titanic”. Aż 20 tysięcy z tej populacji stanowią Polacy. Jest to drugie po Londynie największe siedlisko Polaków w Anglii. Dla nich odpowiedź na dylemat Hamleta była oczywista: emigrować. Dlaczego?

     Na pytanie to próbowali odpowiedzieć uczniowie i nauczyciele Publicznego Społecznego Liceum Ogólnokształcącego w Trzebini goszczący tam w jednej ze szkół w ramach projektu Socrates Comenius.

- Spotkaliśmy młodych Polaków pracujących na lotnisku Luton, w hotelu (recepcjonistkai pokojowy), na dworcu autokarowym. Chętnie się witali i rozmawiali. Mieszkają tam od kilku do kilkunastu lat i … niestety, na razie nie myślą o powrocie do Polski. – mówi anglistka Wioletta Piotrowska.

- Brak perspektyw, pracy, niskie zarobki, nie zachęcająca polityka polskiego rządu i chęć szybkiego dorobienia się - to najczęściej podawane powody emigracji - wspomina Joanna Świder jedna z uczestniczek programu.

Również w szkole partnerskiej wielu Polaków-uczniów przybiegało widząc polskie flagi i polskie nazwiska.

- Dla mnie osobiście było to bardzo wzruszające, ale i smutne doświadczenie. Spotkanie z tak wieloma młodymi, ambitnymi i zdolnymi ludźmi, biegle władającymi językiem Shakespeare’a, ale pracującymi dla innego kraju lub uczącymi się w angielskiej szkole, podczas gdy my borykamy się z niżem demograficznym, nie napajało optymizmem.

- Z drugiej jednak strony trzeba przyznać, że szkoła angielska ma wiele do zaoferowania.

To istna stacja kosmiczna - mówi koordynator projektu „A Europian Journey through Life and Change ”- Marzena Skotnicka.

- Każda klasopracownia jest wyposażona w komputery i dostęp do Internet’u. Praca w tzw. Media Room, czyli pracowni informatycznej odbywa się na sprzęcie najnowszej generacji, np. przy obróbce zdjęć pracowaliśmy w programie imovie. Są tam również pracownie nauki na instrumentach muzycznych , amfiteatr z multimedialną kurtyną oraz nowoczesna kuchnia, gdzie młodzież uczy się gotować.

     W czasie wizyty uczniowie mogli również poznać codzienne życie i zwyczaje typowej rodziny angielskiej oraz rodziny hinduskiej.

- Uczestniczyłam w nabożeństwie religijnym wraz z goszczącą mnie rodziną hinduską. Również jedzenie odbiegało od tego serwowanego w angielskiej szkolnej stołówce. Przekonałam się, że to nie jest tylko slogan i ... podróże naprawdę kształcą - mówi Martyna Płonkowska, druga z uczennic pracująca w projekcie.

Pewnie to również jest powód, dla którego młodzi ludzie opuszczają nasz kraj: ciekawość świata i poszerzanie horyzontów myślowych. Ale w tym niczego złego dopatrzeć się przecież nie można …

"Problemy współczesnej młodzieży" - felieton

 

                Każdy z nas posiada jakiś problem, jeden, dwa czy czasami cały ich stos. Kim byłaby osoba nieposiadająca żadnych problemów ? Na pewno nie człowiekiem. Również i współczesna młodzież posiada problemy. Przeważnie są to jakieś drobiazgi, ale zaczynają się rozwijać inne, poważne kłopoty związane z młodymi ludźmi.

                Myśląc o współczesnych problemach od razu do głowy przychodzą trzy zagadnienia: alkohol, papierosy oraz narkotyki. Niestety prawdą jest, że to właśnie te rzeczy najbardziej szkodzą dzisiejszym nastolatkom. Młodzi ludzie chcą się zabawić, wypróbować czegoś nowego, umilić sobie czas. Zazwyczaj na początku sięgają po alkohol i papierosy, ale nie oszukujmy się, teraz dostęp do tych rzeczy jest banalnie prosty. Wystarczy mieć albo starszych kolegów, albo odpowiedni wygląd lub urok osobisty i „umilacze” mamy w kieszeni. Trochę inna sprawa jest z narkotykami. Żeby je zakupić, trzeba mieć więcej funduszy niż na dwie pierwsze rzeczy. No tak, ale skąd je wziąć ? I tutaj pojawiają się dwa kolejne problemy, a mianowicie: kradzież i kłamstwo. Pierwsza metoda jest w zasadzie prosta – wystarczy zasłonić sobie czymś twarz, „dokopać” jakiemuś przechodniowi i zabrać portfel, a w drugiej liczą się metody perswazyjne. Trzeba przekonać rodziców, by dali nam trochę pieniędzy, np. do szkoły na jakąś zbiórkę. Najbardziej popularnym narkotykiem jest marihuana. Większość nastolatków zaczyna właśnie od niej i nierzadko przerzucają się potem na coś, co daje większą „fazę”. Szybko stają się uzależnieni i jedynym ratunkiem jest odwyk i  leczenie, to samo dotyczy także alkoholu.

                Również dużym oraz tajnym niebezpieczeństwem jest komputer i Internet. Dlaczego tajnym ? Dlatego, że powoli niszczy nasze oczy i wzrok oraz po pewnym czasie silnie uzależnia, szczególnie Internet. Gdyby na świecie padły wszystkie serwery html, to 3/5 ludności świata nie wiedziałaby, co ze sobą zrobić, kolejna 1/5 to sportowcy, a następna to ubogie kraje Afryki, gdzie nie wiadomo, co to jest komputer. Podobnym kłopotem jest telefonia komórkowa. Dawniej młodzież nie potrzebowała do siebie dzwonić, by wiedzieć, w jakim miejscu i o jakiej porze się spotkać. Dzisiaj telefon jest nieodłącznym elementem życia, a ktoś, kto nie ma telefonu jest uważany za „odrzutka”.

                W dzisiejszych czasach młodzież ma wiele problemów, jednak najczęściej sami je sobie stwarzają. Szukają ciągle nowych rozrywek i większej adrenaliny. Niestety wyżej wymienione problemy są najbardziej niebezpieczne dla młodych ludzi, ale i nie tylko, bowiem starsi także związani są z tymi kłopotami.

 

Piotr Tompalski, kl. IIb

Problemy współczesnej młodzieży

 

   W XXI wieku, gdzie w wolnym kraju bez wojen, mogłoby się wydawać, że młodzi ludzie żyją beztrosko i bezkonfliktowo, wciąż spotykamy się z problemami młodzieży, która nas otacza. Coraz częściej słyszy się w mediach o różnych incydentach z udziałem nastolatków, np. kradzieże, pobicia, napady. Przyczyn takich zachowań można doszukiwać się w rodzinach, nie zawsze patologicznych. Młodzież czuje się niezrozumiana, osamotniona, odrzucana i nieakceptowana przez dorosłych, którzy zazwyczaj bagatelizują sprawy swoich dzieci lub po prostu nie poświęcają im wystarczająco dużo uwagi, spędzając całe dnie poza domem. Rodzice zajęci swoją pracą i problemami nie widzą i nie wiedzą, co dzieje się z ich dziećmi. Dlatego powinni być czujni i bardziej uważni.

   Spróbujmy przyjrzeć się bliżej problemom nastolatków. Dziewczęta nakładają na swoje twarze sztuczną maskę w postaci makijażu, chcąc zamaskować swoje prawdziwe oblicze i przez to upodobnić się do aktorek lub modelek. Mają kompleksy na punkcie swoich ciał, więc ciągle się odchudzają, nawet ,,z kości na ości’’. Często popadają w anoreksję czy bulimię. Czasem dopiero w szpitalu lub podczas leczenia opamiętują się.

Natomiast nastoletni chłopcy spędzają całe dnie, a czasem noce, grając zaciekle w brutalne gry komputerowe, wypalające im mózgi. Poza tym młodzież zamiast czytać książki lub zająć się czymś kreatywnym, woli surfować w Internecie, a najważniejszym i podstawowym portalem społecznościowym jest Facebook, czyli książka twarzy. Skutkiem tego może być zanik komunikacji w realnym życiu.

Niepowodzenia w szkole, problemy rodzinne lub po prostu nuda, prowadzą do ucieczki w alkohol, papierosy czy narkotyki. A wszystko by choć na chwilę oderwać się od codzienności.

Nałogi są również przyczyną problemów z prawem.

   Osobiście uważam, że na większość nastolatków nie wpłynie ciągłe przestrzeganie przed konsekwencjami pewnych czynów, ponieważ młody człowiek nie myśli o tym co będzie później i nie przekona się o swoich błędach, dopóki sam się nie ,,sparzy’’. Mimo wszystko miejmy nadzieję, że większość wyjdzie obronną ręką z tych młodzieńczych perypetii.

 

Kinga Pięta, IIb

"Choroba młodzieży"

 

    W ostatniej dekadzie coraz popularniejszą chorobą wśród młodzieży staje się tzw.” wyjebka”, która dla wielu stała się stylem życia. Dowodem na to mogą być statystyki, które pokazują ilu młodych ludzi wybiera się na głosowanie. Czyżby woleli przespać niedzielę lub iść na piwo, niż na głosowanie ? Co ciekawe , młodzież nie tłumaczy się już , że nie ma na kogo głosować, lecz otwarcie mówi , że nie obchodzi ich dobro kraju bo 'ich to nie dotyczy'. Kolejnym czynnikiem, który wpłynął na olewanie wszystkiego  co ważne przez młodzież , jest na pewno rozwój technologiczny, a konkretnie rozwój gier , przed którymi młodzi ludzie potrafią przesiadywać całymi dniami , zaniedbując przez to rzeczy, które są ważniejsze i potrzebne, jak nauka, rodzina czy obowiązki. Takie zachowanie prowadzi do tego, że młodzieży brakuje perspektyw na życie, co jest kolejnym problemem, ponieważ życie dniem dzisiejszym bez patrzenia na jutro, niesie za sobą wiele złych konsekwencji. Niestety, najważniejszym problemem współczesnej młodzieży są wszystkim znane narkotyki, i nie chodzi wcale o ich zażywanie. Zacznę od tego, że kiedy byłem małym dzieckiem sądziłem, że narkotyki gdzieś są, ale się po prostu o tym nie mówi, ale z biegiem czasu widzę jak to wszystko funkcjonuje, że tak naprawdę utopione w tym bagnie jest połowa społeczeństwa i 90% młodzieży, którzy są motorem tego biznesu, dzieląc się na dilerów, siewców, dystrybutorów i tych, którzy je zażywają. Problem tkwi, nie tylko w tym , że młodzi siedzą w czarnym interesie związanym z dragami, ale również w tym, że coraz młodsi są w to wmieszani. W wieku gimnazjalnym jaranie trawki czy wciąganie kreski jakiegoś narkotyku czy dopalacza jest już tak samo normalne jak pójście katolika w niedzielę do kościoła. Jeszcze chwila i doczekamy sie czasów, gdzie na Pierwszą Komunię jako prezent będziemy wręczali działkę kokainy…

 

Mateusz Bartosik, kl. IIb